Z dziećmi na koncert

Posted by & filed under .

koncertTego roku mąż nie dał za wygraną i w końcu dałam się przekonać na weekendowy wyjazd pod namiot. W życiu bym się nie zdecydowała, gdyby nie to, że celem był plenerowy festiwal muzyczny, na który od dawna oboje chcieliśmy pojechać. Zwykle był problem z dziećmi: a bo córka jeszcze za mała, a bo syn zachorował, a bo za późno się zorientowaliśmy, że to już niedługo i nie zarezerwowaliśmy domku, a jak z dwoma małymi szkrabami jechać pod namiot? A no da się. Tym razem nie baliśmy się biwakowania z najmłodszymi. Zwłaszcza, że wyszukaliśmy wszelkich możliwych informacji o tym, jak zorganizowany jest festiwal i wiedzieliśmy, że tego roku zadbano o wszystko. Były toalety, prysznice, polowa kuchnia i dostęp do prądu, a na miejsce prowadziła droga tymczasowa, którą stworzono specjalnie z tej okazji – takie cuda można wypożyczyć np tutaj – www.vittex.pl ) Dzięki temu nie musieliśmy iść z bagażami kawał drogi od parkingu, jak to często w takich miejscach bywa. Podjechaliśmy zgrabnie pod samo ogrodzenie, skąd już o rzut beretem było pole namiotowe. Dzieciaki wcale nie sprawiały takich problemów, jak się obawialiśmy. Dochodzę powoli do wniosku, że biwak z dziećmi to dobry pomysł, jeśli tylko nie są malutkie, a miejsce jest dobrze zorganizowane i wyposażone.